Saturday, 6 Nov, Michał
Do stolicy kraju z Meknes przyjechaliśmy pociągiem (65 dirhamów). Pociągi w Maroku nie odstają standardem od tych w Polsce.  Dworce natomiast, zwłaszcza te w dużych miastach są bardzo ładne i zadbane. I taki właśnie ładny i zadbany dworzec przywitał nas w Rabacie. Po wyjściu z budynku trafiliśmy prosto na zalaną przedpołudniowym słońcem Avenue Mohammed V i ruszyliśmy w kierunku medyny. Nocleg znaleźliśmy w położonym na skraju medyny Hôtel du Centre (90 dirhamów za trzyosobowy pokój). Tutaj hotele w medynie mają tę ciekawą przypadłość, iż albo nie dysponują prysznicami, albo trzeba za nie płacić osobno (10 dirhamów). W praktyce wygląda to tak, że po uiszczeniu opłaty dostaje się klucz, który należy po kąpieli zwrócić. Na szczęście nikt nie sprawdza ile osób zdążyło się w tym czasie wykąpać
Sam pokój był przestronny i od razu nam się spodobał. Ok, może drzwi do kibelka się nie zamykały, ale to nie miało znaczenia, bo światła w środku i tak nie było, więc i tak trzeba je było zostawiać uchylone
Czytaj dalej »
Opublikowano w kategorii Maroko | Brak komentarzy »
Tuesday, 26 Oct, Michał
We wtorek wybraliśmy się do oddalonych o 33 km na północ od Meknes ruin starożytnego miasta Volubilis. Zamiast jechać tam bezpośrednio pojechaliśmy najpierw do znajdującego się niedaleko Volubilis niewielkiego miasteczka Mulaj Idris. Grand taxi zabrało nas tam spod Instytutu Francuskiego w ville nouvelle (z medyny można tu dojść na piechotę) za 30 dirhamów. Mulaj Idris to usiany różnokolorowymi domkami pagórek, otoczony z jednej strony przez okoliczne wzgórza, z drugiej zaś przez ciągnące się po horyzont pola uprawne. Strome uliczki przybierają tu co chwilę postać schodów, błądzenie wymaga więc dobrej kondycji. Miejscowi używają do transportu osiołków, my niestety nie mieliśmy żadnego na wyposażeniu.
Czytaj dalej »
Opublikowano w kategorii Maroko | Brak komentarzy »
Tuesday, 19 Oct, Michał
Kiedy przylecieliśmy do Fezu było już po 19 czasu lokalnego. Wbrew naszym oczekiwaniom po wyjściu z samolotu nie uderzyła nas fala gorąca, było raczej rześko. Na lotnisku wypełniliśmy stosowne kwitki, odebraliśmy bagaż, wymieniliśmy walutę (1 dirham marokański = ok. 35 groszy) i pojechaliśmy do położonego  kilka kilometrów na północ od lotniska miasta. Autobus zabrał nas sprzed terminalu (20 dirhamów) prosto na dworzec kolejowy w centrum ville nouvelle. Villes nouvelles to wybudowane w okresie francuskiego protektoratu nowoczesne  części miasta przylegające najczęściej do starych części zwanych medynami. Z racji późnej godziny wzięliśmy taksówkę i kazaliśmy się zawieźć do położonego niedaleko schroniska młodzieżowego. Konkretniej rzecz biorąc kazaliśmy się zabrać na odpowiednią ulicę, bo nikt z nas nie znał na tyle francuskiego, żeby wiedzieć, że schronisko to auberge de jeunesse. Szczęśliwie na miejscu ktoś skumał gdzie może jechać troje europejczyków z plecakami i po chwili byliśmy na miejscu. W schronisku mieli jeszcze miejsca w salach zbiorowych (55 dirhamów), musieliśmy się więc podzielić, bo te były osobne dla kobiet i mężczyzn. Sale były ciasne i niemal pozbawione jakiejkolwiek wentylacji, ale przecież mieliśmy tu spać tylko jedną noc. Jeszcze krótki rekonesans po okolicy i mogliśmy się udać na zasłużony odpoczynek (schronisko zamykają o 22.00!). Rano dostaliśmy francuskie śniadanie i ruszyliśmy w dalszą drogę.
Czytaj dalej »
Opublikowano w kategorii Maroko | Brak komentarzy »
Saturday, 25 Sep, Michał
Pierwszy wpis zaczynam z filmowym akcentem mając nadzieję, że w ostatnim będę mógł Wam przedstawić gotowe, zmontowane dzieło. I nie zamierzam zrażać się faktem, iż niektóre z ostatnich produkcji zakończyły się fiaskiem
Przyjrzyjmy się więc najnowszemu projektowi. Miejsce akcji: Maroko. Filmowe skojarzenie nasuwa się samo. Bohaterowie: Marysia, Bartek i ja. Reżyseria: samo życie. Scenariusz: przygoda. Gatunek: połączenie filmu drogi i slapsticku
 Metraż: dwa tygodnie. To jak? Oglądacie?
KrÄ™cić zaczynamy od zaraz. Pierwszy klaps jutro na krakowskim lotnisku. Potem już Fez w Maroku i… i dalej zobaczymy. To czy wytrwamy z Wami do koÅ„ca zależy od tego, czy Wy wytrwacie z nami. Tak wiÄ™c zachÄ™cam do czytania, oglÄ…dania i komentowania. Niestety, ze wzglÄ™dów technicznych Wasze komentarze nie bÄ™dÄ… w tym roku docierać do nas bezpoÅ›rednio* Obiecujemy czytać je w kafejkach możliwie czÄ™sto.
* jeśli ktoś zna bramkę e-mail->sms działającą z numerami w sieci Era, Heyah lub Play, proszę o kontakt
Opublikowano w kategorii Ogólne | 16 komentarzy »